Negocjacje płacowe.
Gdy zaczynamy negocjacje płacowe z przyszłym pracodawcą warto jest zawyżyć nasze oczekiwania np. o 10%. Wówczas jest miejsce na kompromis i nasz przyszły szef z poczuciem wygranej będzie mógł zaoferować nam poziom wynagrodzenia, którego docelowo oczekujemy. Nie zapominajmy o wzięciu pod uwagę świadczeń pozapłacowych oferowanych przez firmę. Stanowią one również dodatkową korzyść, którą należy skalkulować.
Jeśli pracodawca pyta nas o oczekiwania finansowe a nie jesteśmy dobrze zaznajomieni z zakresem obowiązków lub charakterem pracy na danym stanowisku nie bójmy się o tym powiedzieć i zadeklarujmy, że wrócimy do tematu po bliższym przedstawieniu stanowiska pracy. Pamiętajmy, że w kwestii wynagrodzenia wygodniej jest podawać przedział, w którym chcemy się zmieścić, niż konkretną liczbę. Pamiętajmy, że przy dużym poziomie świadczeń pozapłacowych nasze wymagania odnośnie wynagrodzenia mogą być niższe, warto więc zachować elastyczność. W sytuacji, gdy pracodawca nie jest w stanie sprostać naszym oczekiwaniom finansowym, możemy zapytać w jakim okresie możemy się zbliżyć do pożądanej przez nas kwoty. To zasygnalizuje, że myślimy o długofalowej współpracy oraz że jesteśmy przekonani o swej wartości i mamy pewność, że po bliższym poznaniu, pracodawca nas doceni. Miejmy jednak na uwadze, że jeżeli wystartujemy ze zbyt niskiego poziomu, trudno będzie się z niego wybić, a kolejne podwyżki, nawet relatywnie wysokie, mogą nas nie satysfakcjonować ze względu na niską stawkę wyjściową.
